Historia pewnego Starorzecza

            Jako wędkarze, członkowie Koła PZW Nr 19 w Zaleszanach od lat walczymy
o odzyskanie wody na której gospodarowaliśmy a która to w roku 2001 przeszła w prywatne ręce w wyniku sprzedaży nieruchomości przez Agencję Nieruchomości Rolnych oddział
w Rzeszowie. W naszej ocenie sprzedaż ta odbyła się w sprzeczności z obowiązującymi przepisami i faktycznym stanem prawnym. W zwiazku z tym, że w naszych staraniach jesteśmy zdani wyłacznie na siebie zwracamy się do kolegów wędkarzy posiadających wiedzę i doświadczenie z zakresu Prawa Wodnego z prośbą o pomoc. W artykule wykazujemy błędy popełnione przy sprzedaży tej wody, jak również sprzeczności istniejace
w oficjalnych dokumentach. Oto historia starorzecza  Berdechów znajdującego się
w granicach nieruchomości nr 575/6 w Zaleszanach (woj. podkarpackie) i wchodzącego
w skład cieku o nazwie Stary San. Za wszelką pomoc z góry dziękujemy.

           Przedmiotowa nieruchomość została sprzedana osobie fizycznej przez Agencję Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy
w Rzeszowie w marcu roku 2001. W ogłoszeniu przetargowym Agencja zawarła informację, iż przedmiotem sprzedaży, zgodnie
z dokumentacją geodezyjną tj. wykazem zmian gruntowych z dnia 6 października 2000 roku oraz wypisem gruntów były:
1. łąki klasy III o pow. 0,04 ha;
2. grunty leśne klasy III o pow. 0,29 ha;
3. grunty zadrzewione i zakrzewione klasy V o pow. 34,32 ha;
4. nieużytki o pow. 12,48 ha.
           Nowym właścicielem nieruchomości został Pan Jan K. Jak wielkie musiało być zdziwienie, gdy po przybyciu na miejsce jego oczom ukazało się jezioro o powierzchni ponad 10 ha, wie tylko on sam. Faktem jest, że dzięki takiej specyfikacji ANR uniknęła kłopotów z blokowaniem sprzedaży przez Okręg PZW w Tarnobrzegu który przez lata gospodarował na tej wodzie (Okręg o sprzedaży dowiedział się po fakcie) oraz nie musiała szacować wartości ryb skoro wody nie było. O istnieniu starorzecza wiedziała jednak ówczesna dyrektor wydziału ochrony środowiska stalowowolskiego starostwa Pani Krystyna Lorec – Motyka, która
w wywiadzie udzielonym gazecie Nowiny powiedziała: „Na geodezyjnych mapach nie ma zbiornika wodnego. To, że ja tam widzę wodę, nie ma znaczenia. Wędkarze sami sobie są winni, że przed laty nie posłuchali mojej rady, aby wystąpili o przekwalifikowanie gruntu z nieużytków na rzekę”. Z słów tych wynika jednoznacznie, że Pani Dyrektor była świadoma, że woda mogła zostać przekształcona w wodę płynącą nie podlegającą czynnościom cywilnoprawnym (w myśl Ustawy Prawo Wodne) i jako taka stanowiłaby własność Skarbu Państwa. W świetle powyższego dziwi fakt, iż nie podjęła żadnych kroków żeby tę sprawę wyjaśnić oraz, że chciała to zrobić rękami wędkarzy. Zdziwienie będzie nieco mniejsze gdy uświadomimy sobie, że nowego nabywcę łączyły koneksje rodzinne
z Panem Andrzejem Karasiem który w dniu sprzedaży pełnił funkcję Wójta Gminy Zaleszany.
Pani Dyrektor mówiąc o możliwości przekształcenia wody w rzekę nie myliła się. Rzeczywisty stan prawny był w momencie sprzedaży
(i jest w dniu dzisiejszym) taki, że jezioro (starorzecze) znajdujące się w obrębie nieruchomości 575/6 posiadało dopływ oraz odpływ łączący zbiornik z rzeką San. Widoczne jest to chociażby na mapach udostępnionych przez www.geoportal.gov.pl (na poparcie naszej argumentacji w poniższym artykule przywołujemy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 16.12.2008 roku - II SA/Ol 832/08 - Wyrok WSA w Olsztynie z 2008-12-23, która to sprawa - w swoim przedmiocie - jest najbardziej zbliżona do sytuacji nieruchomości 575/6 w Zaleszanach. WSA orzekł, że jezioro, które jest połączone z rzeką należy uznać za wodę płynącą również w przypadku gdy połaczenie to stanowi rów).
           W związku z powyższym Okręg PZW w Tarnobrzegu zwrócił się do delegatury NIK w Rzeszowie z informacją, że woda wchodząca w skład nieruchomości jest wodą płynącą. Delegatura NIK powołała do zbadania prawy biegłego który w swym raporcie stwierdził,
że podmiotowe jezioro nie posiada źródeł zasilania w wodę a jedynie sieć rowów odprowadzających nadmiar wód opadowych
w okresie wiosennym i obfitych opadów. Nie wskazał jednak, że wody te odprowadzane są do rzeki San. W związku z powyższym NIK uznała, że obrót cywilnoprawny odbył się zgodnie z prawem (nasuwa się pytanie co badał biegły skoro w myśl dokumentów wody nie było).
           Wobec takiego stanowiska Koło PZW Nr 19 w Zaleszanach zwróciło się do Marszałka Województwa Podkarpackiego
z wnioskiem o podjęcie działań zmierzających do uznania wód jeziora za wodę płynącą i tym samym jej zwrot do Skarbu Państwa. Marszałek poinformował nas, iż przekazał sprawę do rozpatrzenia do Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Rzeszowie. PZMiUW przekazał opinię, iż niezbędnym jest przygotowanie specjalistycznej ekspertyzy hydrologicznej potwierdzającej charakter wód Starorzecza Stary San. W tym miejscu należy podkreślić, iż wykonanie ekspertyzy hydrologicznej na zlecenie jednej ze stron sporu nie może stanowić dowodu w sprawie. Nie widzimy więc uzasadnienia do wykonania takiej ekspertyzy we własnym zakresie tym bardziej, że jej sfinansowanie przekracza możliwości naszego Koła.
           W przywołanym wyroku Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych stwierdził, iż jezioro posiada naturalny dopływ i odpływ,
a krótkotrwały zanik przepływu ciągłego, np. w czasie suszy nie pozbawia go charakteru ciągłego, czyli cech wody płynącej. Jako potwierdzenie przywołał Atlas Hydrograficzny Polski z roku 2005 w którym jezioro jest oznaczone jako przepływowe.

           PZMiUW nie odniósł się do Mapy Podziału Hydrograficznego Polski udostępnionej przez KZGW która jednoznacznie wskazuje,
iż całe starorzecze od źródła do ujścia do rzeki San, stanowi wodę płynącą o nazwie Stary San (Arkusze M-34-56-B i M-34-44-D). Jest to o tyle dziwne, iż PZMiUW w Rzeszowie jako konsultant przy opracowywaniu dokumentu „SILNIE ZMIENIONE I SZTUCZNE CZĘŚCI WÓD W OBSZARZE DZIAŁANIA REGIONALNEGO ZARZĄDU GOSPODARKI WODNEJ W KRAKOWIE  WYZNACZENIE OSTATECZNE” wydanego przez RZGW w Krakowie w dniu 30.06.2008 nie wykazał niezgodności co spowodowało, że wodę starorzecza Stary San zakwalifikowano jako rzeczną, Naturalną Jednolitą Część Wód Powierzchniowych (europejski kod JCWP: PLRW20001722992)
o nazwie Stary San, wchodzącą w skład Scalonej Części Wód Powierzchniowych (kod: GW0833) region wodny Górnej Wisły, obszar dorzecza Wisły (kod: 2000) zlokalizowaną na obszarze działania RZGW w Krakowie (aczkolwiek RZGW nie jest podmiotem zarządzającym).
           Potwierdzenie tej klasyfikacji wskazuje również Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej który to, realizując wymagania Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/60/WE z dnia 23 października 2000 r. zwanej Ramową Dyrektywą Wodną oraz postanowienia art. 119 ustawy Prawo wodne, w załączniku nr 1 do Programu wodno – środowiskowego kraju również jednoznacznie definiuje tę wodę jako rzeczną. Czyli woda jednak jest i w dodatku płynie!

           W przytoczonej sprawie (II SA/Ol 832/08 - Wyrok WSA w Olsztynie z 2008-12-23) PZMiUW stwierdził, iż „opieranie się na krótkotrwałych okresach (krótszych niż 10 lat) występowania lub zaniku przepływu prowadziłoby do częstej zmiany statusu wody
z płynącej na stojącą i odwrotnie, co nie znajduje żadnego uzasadnienia
”.
           Biegły powołany do zbadania sprawy sprzedaży nieruchomości nr 575/6 w Zaleszanach przez Delegaturę NIK w Rzeszowie w swoim raporcie nie wykazał na jakim okresie obserwacji opiera swoją opinię , iż wody starorzecza należy sklasyfikować jako wody stojące.

           W przywołanym wyroku w odwołaniu od decyzji osoba fizyczna wskazała również, iż podmiotowe jezioro nie posiada jakichkolwiek naturalnych połączeń z powierzchniowymi wodami płynącymi. Cieki wodne, które według ewidencji gruntów dochodzą do jeziora są rowami melioracyjnymi.
           Analogiczną opinię w stosunku do starorzecza Berdechów wyraził również w swym raporcie biegły NIK. Podobnego stwierdzenia dokonał także KZGW w piśmie przesłanym do Koła PZW w Zaleszanach. Warto jednak zwrócić uwagę, że KZGW wyraził opinię,
iż Starorzecze Stary San utraciło połączenie z wodami powierzchniowymi płynącymi prawdopodobnie „w wyniku prowadzonych na tym terenie działań antropogenicznych”.
           Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie, opierając się na Ustawie Prawo Wodne z dnia 18 lipca 2001, przypomniał, że przez ciek naturalny rozumie się: rzeki, strugi, strumienie i potoki oraz inne wody płynące w sposób ciągły lub okresowy, naturalnymi lub uregulowanymi korytami (ust. 1 art. 9), a przez rów: sztuczne koryto prowadzące wodę w sposób ciągły lub okresowy, o szerokości dna mniejszej niż 1,5 m przy ich ujściu (ust. 13 art. 9). Zgodnie natomiast z art. 73 ust. 1 cytowanej ustawy do urządzeń melioracji wodnych szczegółowych zalicza się rowy wraz z budowlami związanymi z nimi funkcjonalnie. Wskazał również, iż ustalenie kwestii, czy woda powierzchniowa jest stojącą, czy też płynącą, wymaga przeprowadzenia m. in.: obliczeń hydrologicznych, oceny zagadnień i problemów hydrologiczno – meteorologicznych zachodzących na analizowanym zbiorniku wodnym i jego otoczeniu, jak też ustalenia, czy dany zbiornik posiada dopływy i odpływy, a ustalenia w powyższym zakresie zawiera się w ekspertyzie hydrologicznej.
           Biegły NIK badający sprawę naszego starorzecza nie przedstawił takich analiz.
           WSA w swoim orzeczeniu przywołuje również ekspertyzę która stwierdza, że sporna działka jest położona w zlewni rzeki i w jej kierunku następuje odpływ z jeziora, jak również pismo Starostwa Powiatowego wskazujące, że przez jezioro przepływa rów i wpływa do rzeki. Powyższa okoliczność bezsprzecznie wskazuje, że jezioro nie może być zaliczone do kategorii wód stojących.
           Analogiczna sytuacja istnieje obecnie na spornej nieruchomości (istniała również w dniu sprzedaży) czego biegły NIK nie wykazał.
           Zasadnym jest ponadto zauważyć, iż w materiale aktowym przywołanego wyroku znajduje się protokół z wizji lokalnej przeprowadzonej z udziałem skarżącego celem ustalenia, czy jezioro posiada odpływy lub dopływy Z materiału zdjęciowego załączonego do protokołu wynika, że jezioro posiada dopływ w postaci rowu, jak też odpływ, którym również jest rów. W ocenie Sądu świadczy to, iż fakt istnienia rowów, szczególnie rowu odpływowego łączącego jezioro z rzeką, wypełnia dyspozycję art. 5 ust. pkt 1b
i jednoznacznie przesądza, że jezioro jest wodą płynącą. Stanowisko takie prezentuje również Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej, który to w piśmie kierowanym do Wicestarosty wyraził opinię stanowiącą, że jeżeli ciek naturalny w wyniku działania czynników antropogenicznych został uregulowany i przystosowany do pełnienia funkcji melioracyjnych, np. został przekształcony w rów melioracji szczegółowej należy przyjąć, że jezioro z którego ten rów wypływa, lub do którego dopływa jest jeziorem przepływowym.

           Wobec powyższego należy przyjąć, że odpływ łączący starorzecze Stary San z rzeką San, nawet w przypadku uznania go za rów, pozwala na zakwalifikowanie wód starorzecza do wód płynących z uwagi na to, że ma połączenie z rzeką San jak również z uwagi
na fakt istnienia na nim budowli wodnej (śluzy) związanej z nim funkcjonalnie co z kolei pozwala na zakwalifikowanie go jako rowu melioracji szczegółowej. Działanie czynników antropogenicznych w odniesieniu do starorzecza Stary San potwierdza KZGW w piśmie DIN-msp.2014.1.2015/tk z dnia 20.01.2015. Jak to mozliwe, że KZGW pytany o to samo wydaje dwie skrajnie różne opinie?

           O braku spójności w dokumentacji geodezyjnej świadczy również fakt,
że nieruchomość nr 340/2 stanowi wodę płynącą i jest własnością Skarbu Państwa, natomiast nieruchomość 575/6 wodę stojącą i jest własnością osoby fizycznej. Stan rzeczywisty jednoznacznie wskazuje
iż jest to ta sama woda (granica przebiega dokładnie przez środek starorzecza, za www.geoportal.gov.pl) i nie istnieje zasadność odmiennej klasyfikacji. Dodatkowo Starostwo Powiatowe w Stalowej Woli w przesłanym piśmie potwierdza, że woda znajdująca się na działce 340/2 posiada połączenie z rzeką San. Analizując przebieg map jasno wynika, że to połaczenie możliwe jest jedynie poprzez nieruchomość 575/6 i część starorzecza tam się znajdującą.

           Przytoczone powyżej fakty, w naszej ocenie, określają rzeczywisty stan starorzecza na dzień dzisiejszy i stanowią podstawę do zmiany klasyfikacji wody wchodzącej w skład nieruchomości 575/6 w Zaleszanach na wodę płynącą.
           Niezależnie od aktualnego stanu wykazanego powyżej i odniesionego do obowiązującej dzisiaj Ustawy prawo wodne z dnia 18 lipca 2001 roku, w dniu sprzedaży nieruchomości 575/6 w Zaleszanach tj. 20 marca 2001 roku obowiązującą ustawą była Ustawa prawo wodne z 1974 roku (Dz.U. 1974 nr 38 poz. 230).  W art. 6 ust. 3 pkt. 1 tej ustawy zdefiniowano wodę płynącą jako wodę „płynącą w rzekach, potokach górskich, kanałach i innych ciekach o przepływach stałych lub okresowych oraz w źródłach, z których cieki biorą początek.” Dodatkowo w art. 6 ust. 4 ustawy określono, że „przepisy o wodach płynących stosuje się do jezior i innych zbiorników z których cieki wypływają lub do których uchodzą.”
           Biegły powołany przez Dyrektora Delegatury NIK w Rzeszowie potwierdził w swoim raporcie, że „starorzecza Stary San nie posiadają źródła zasilania w wodę, tylko sieć rowów odprowadzających nadmiar wód opadowych w okresie wiosennym i w okresie obfitych opadów. W myśl ustawy Prawo wodne z 1974 r. wypełnia to więc definicję wody płynącej i nie ma znaczenia czy jest to ciek naturalny czy nie ponieważ ustawa ta nie dokonuje takiego rozgraniczenia (wprowadziła je dopiero ustawa Prawo Wodne z dnia 18 lipca 2001 r). Nie zmienia tego również zakwalifikowanie cieku lub jego fragmentu jako rów gdyż powyższe nie przesądza o tym,
że odpływu nie ma bowiem ustawa z 1974 r. nie rozgranicza czy odpływ jest rowem czy nie.
           W naszej ocenie dokonano więc czynności prawnej niezgodnej z ustawą, polegającej na sprzedaży - w sprzeczności z art. 4 ustawy Prawo wodne z 1974 r. - wody płynącej znajdującej się w granicach nieruchomości nr 575/6 w Zaleszanach tj. czyn z art. 58 k.c. o czym dwukrotnie poinformowaliśmy Prokuraturę Rejonową w Stalowej Woli. Nie zmienia tego fakt, iż charakter wody nie został określony (nie mógł być ponieważ w świetle dokumentów wody nie było). Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania.
           Sprawą zainteresowaliśmy również byłego posła Pana Tomasza Kamińskiego (Przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Wędkarstwa) który zwrócił się do Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie wnioskiem z dnia 07.09.2015 z prośbą o podjęcie działań w tej sprawie. Ze względu na zakończenie kadencji Pana Posła nie otrzymaliśmy odpowiedzi na temat aktualnego statusu tego wniosku (biuro poselskie zakończyło działalność).
           W tym miejscu pragniemy złożyć podziekowania dla Pana Pawła Gardego - Wójta Gminy Zaleszany, który to, wspólnie ze Starostwem Powiatowym w Stalowej Woli, podjął starania zmierzające do odzyskania starorzecza. Mamy nadzieję, że dzięki ich wsparciu i zaangażowaniu w niedługim czasie z uroków tej wody będa mogli korzystać nie tylko wędkarze ale i wszyscy mieszkańcy gminy Zaleszany.